Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 maja 2011

John Dos Passos, Ciężkie pieniądze






"... Gdyby nie to, że się spodziewała dziecka, Margo dawno by uciekła. Po oleju rycynowym dostała tylko okropnej kolki w boku, a po chininie szumiało jej długo w uszach. Ukradła z kuchni ostry szpiczasty nóż, ale jakoś nie miała odwagi nim się dźgnąć i zabić. Przemyśliwała, żeby się powiesić na prześcieradle, ale i na się nie zdobyła. Schowała nóż pod materacem i leżała po całych dniach na łóżku, wyobrażając sobie, co będzie robiła, gdy pewnego dnia wróci do Stanów, i wspominając Agnes, Franka, tournee po teatrach  Keitha, oglądane rewie i tor wrotkowy w Parku Świętego Mikołaja. Czasami była bliska uwierzenia, że wszystko, co przeżywa, to uporczywy koszmar i za chwilę się przebudzi w swoim starym łóżku w domu Indianina..."



John Dos Passos, Ciężkie pieniądze, Czytelnik, 1990, s. 218

John Dos Passos, Rok 1919


"...Ewelina przeprowadziła się do małego mieszkanka na Rue de Bussy, gdzie odbywał się codziennie targ uliczny. Eleonora, w dowód, że nie żywi do niej urazy, podarowała jej parę swoich włoskich panneaux do ozdobienia mrocznego saloniku. Na początku listopada zaczęły krążyć pogłoski o zawieszeniu broni i w końcu któregoś popołudnia do gabinetu, który Ewelina dzieliła z Eleonorą, wpadł jak bomba major Wood, porwał je obie zza biurek i wycałował każdą wśród okrzyków:"No, nareszcie koniec!" Nim Ewelina się spostrzegła, całowała z kolei majora Moorehause'a prosto w usta. W biurach Czerwonego Krzyża zrobił się rwetes jak w bursie akademickiej po zwycięskim meczu rugby: było to zwieszenie broni..."


John Dos Passos, Rok 1919, Czytelnik, 1970, s.273

John Dos Passos, 42 równoleżnik


"...Kiedy była mała nienawidziła wszystkiego. Nienawidziła ojca, tęgiego rudego mężczyzny z bokobrodami pachnącymi fajką. Pracował w biurach rzeźni, wracał do domu w ubraniu przesiąkniętym fetorem i opowiadał ociekające krwią dowcipy o rżnięciu baranów, wołów, świń i ludzi. Eleonora nie znosiła brzydkich zapachów i widoku krwi. W nocy śniło się jej, że mieszka sama z mamusią w wielkim czystym białym domu w Oak Parku. Jest zima, śnieg w ogrodzie i ona nakrywa stół biała płócienną serwetą i biało lśniącymi srebrami, stawia białe kwiaty i biała pierś kurczęcia przed mamusią, która jest damą z towarzystwa ubrana w biały aksamit, aż tu nagle na stole pojawia się maciupeńka czerwona plamka, która rośnie i rośnie, i mamusia zaczyna bezradnie trzepotać rękami, a ona stara się zetrzeć plamę, ale plama rośnie, rozlewa się na cały obrus,w jedno wielkie krwawe jezioro, i w tym momencie budziła się z koszmaru z krzykiem i zapachem rzeźni w nozdrzach..."



John Dos Passos, 42 równoleżnik, Muza S.A., 1998, s. 246